Clean Web Clipper Dodaj do Chrome – za darmo

Dla kogo ·

Przepis zapisany słowo w słowo

Przepisy, regulaminy i oficjalne wyjaśnienia zmieniają się bez zapowiedzi. Kopia w Markdownie z adresem, spod którego pochodzi, i datą zadeklarowaną przez stronę to zapis tego, co tekst mówił w dniu, w którym go czytałeś.

Skąd te liczby: pomiar z wersjami silników i datami

Kiedy brzmienie jest faktem

Dostawca aktualizuje regulamin, urząd wydaje nowe wyjaśnienia, portal publikuje przepis pod nową numeracją, a wersja, na podstawie której doradzałeś, pod tym adresem już nie istnieje. Zrzut ekranu łapie wycinek okna, a nie dokument. Wydruk do PDF przynosi pasek o ciasteczkach i gubi tabelę progów. A strona przepuszczona przez ogólny konwerter przychodzi z numeracją paragrafów rozpłaszczoną w ciągły tekst.

Liczą się akurat te szczegóły, które konwersja zwykle niszczy. Tabele opłat rozsypują się, gdy jedna komórka zawiera listę. Przypisy stają się martwymi kotwicami prowadzącymi na stronę, którą zamknąłeś. Oznaczenia punktów i liter zlewają się z akapitem powyżej. Wynik nadal czyta się wiarygodnie, co jest gorsze niż oczywista awaria, bo nic nie sygnalizuje, że struktura się przesunęła.

Jest też pytanie, którędy strona idzie do twojego pliku. Narzędzie, które wysyła treść strony na serwer do konwersji, wysyła osobie trzeciej to, co czytałeś, w chwili, gdy to czytałeś – a to, co czyta prawnik, samo jest informacją o kliencie. Clean Web Clipper nie wysyła niczego, co czyta, i nie prosi o uprawnienia na czytanych stronach, więc może czytać tylko kartę, w której kliknąłeś, i tylko w chwili kliknięcia. Plik, który zapisuje, też nie jest przywiązany do żadnego dostawcy, co znów ma znaczenie po latach, gdy akta sprawy nadal muszą się otwierać.

Dodaj do Chrome – za darmoZa darmo w całości – bez konta i bez limitu stron.For Chrome on a computer

Co przetrwa konwersję

Prawdziwy wynik, bez poprawekisap.sejm.gov.pl – Kodeks postępowania administracyjnego
---
title: "Kodeks postępowania administracyjnego"
source: "https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU19600300168"
extraction: "dom"
---

### Art. 35.

§ 1. Organy administracji publicznej obowiązane są załatwiać
sprawy bez zbędnej zwłoki.

§ 2. Niezwłocznie powinny być załatwiane sprawy, które mogą być
rozpatrzone w oparciu o dowody przedstawione przez stronę [...]

Ustawienia pod akta sprawy krok po kroku

Poniższe ustawienia zakładają, że plik przeczyta za kilka lat ktoś inny, kogo przy tym nie było. To inny wymóg niż przeczytanie go jutro.

  1. Z ikony rozszerzenia otwórz Opcje i ustaw folder docelowy tam, gdzie leżą dokumenty sprawy. W polu podfolderu wpisz sygnaturę sprawy; zmiana tego jednego pola to sposób na przejście do następnej.
  2. Kliknięcie ikony zostaw na oknie podglądu. Przy materiale prawnym te dwie sekundy są warte zachodu – numeracja przepisów i tabele opłat to dokładnie to, co konwersja psuje, a okno pokazuje to, zanim plik powstanie.
  3. Ustaw wzorzec nazwy na {date}-{domain}-{title}. Data przechwycenia i organ publikujący identyfikują wersję, gdy ten sam przepis istnieje pod czterema adresami.
  4. Włącz wszystkie pola frontmattera, łącznie z extraction. Notatka zapisująca, że tekst pochodzi z wyrenderowanej strony, a nie z danych strukturalnych, to szczegół, który odpowiada na pytanie, zamiast je rodzić.
  5. Przestaw obrazy na pomijaj. Na oficjalnej stronie to godła, przyciski udostępniania i schematy, w których nigdy nie było tekstu, a zepsuty odnośnik do obrazu w aktach wygląda na brak, a nie na coś, czego nigdy nie przechwycono.
  6. Stronę z przepisem i stronę wersji albo „obowiązuje od” zapisz jako dwa osobne wycinki. Niosą różne daty, a strona wersji bywa jedynym miejscem, gdzie widnieje data wejścia w życie.
  7. W terminach przeglądu zapisuj tę samą stronę ponownie. Drugi plik dostaje sufiks liczbowy, a dowolne narzędzie diff pokazuje wtedy, co się zmieniło między wersją, na podstawie której doradzałeś, a wersją obowiązującą.

Ustawienia pod materiał prawny

Od domyślnych różnią się głównie ostrożnością: sprawdź przed włączeniem do akt, zapisz drogę i nigdy nie pozwól, żeby drugi zapis nadpisał pierwszy.

UstawienieWartośćDlaczego właśnie tak
Kliknięcie ikonyokno podgląduNumeracja przepisów i tabele opłat to to, co psuje konwersja; spójrz, zanim włączysz do akt
Folder docelowyfolder sprawy, sygnatura jako podfolderZapis należy do sprawy, a nie do ogólnego stosu wycinków
Wzorzec nazwy{date}-{domain}-{title}Ten sam przepis publikowany jest pod kilkoma adresami; organ i data przechwycenia mówią, który to
Frontmatterwszystkie pola, łącznie z extractionDroga, którą przeszedł tekst, jest częścią zapisu; jej zanotowanie kosztuje jedną linię
ObrazypomijajSame godła i ikony udostępniania, a zepsuty odnośnik do obrazu wygląda w pliku jak luka w zapisie
Reguła dla witrynydomena organu lub rejestru → własny podfolderŹródeł pierwotnych i komentarzy nie powinno się włączać do akt razem
Powtórny zapiszapisz ponownie w każdym terminie przegląduSufiks liczbowy zachowuje oba pliki, a diff potrzebuje właśnie dwóch
Trudny przypadek: tabela opłat, której przypisy nadal się rozwiązująoficjalna strona z opłatami
## Załącznik nr 2 – opłaty

| Czynność | Opłata | Termin |
| --- | --- | --- |
| Wniosek o wpis | 100 zł[^1] | 7 dni |
| Każda kolejna klasa | 50 zł | z wnioskiem |
| Wniosek po terminie | 50 zł[^2] | 6 miesięcy |

[^1]: 200 zł, jeżeli wniosek nie został złożony przez system elektroniczny.
[^2]: Niezależnie od opłaty podstawowej.

Tabela z przypisami wewnątrz komórek: definicje przeszły na koniec
notatki i nadal się rozwiązują.

Trzy zastosowania w praktyce

Regulamin dostawcy przed zmianą i po niej

W dniu, w którym doradzasz w sprawie regulaminu dostawcy, zapisujesz jego stronę. Jedenaście miesięcy później postanowienie o limicie odpowiedzialności brzmi inaczej, a na witrynie nie ma żadnej historii wersji ani powiadomienia dla klientów.

Ponieważ drugi zapis dostał sufiks liczbowy, zamiast nadpisać pierwszy, oba pliki leżą w folderze sprawy, a narzędzie diff drukuje zmienione postanowienie w postaci, którą da się dołączyć do notatki. Odtwarzanie tego ze zrzutu ekranu oznaczałoby czytanie dwóch obrazów obok siebie z nadzieją, że nic nie umknie.

Tabela opłat, która zachowuje przypisy

Oficjalna strona z opłatami ma tabelę w trzech kolumnach, gdzie przy dwóch kwotach stoją znaczniki przypisów, a treść przypisów jest na dole strony. Tabela przychodzi jako tabela, a odnośniki bibliograficzne stają się definicjami [^1] i [^2] zebranymi na końcu notatki.

Przypisy to część, którą ogólne konwertery gubią, bo odnośniki zależą od identyfikatorów elementów, które sanityzator usuwa. Tutaj są zbierane, zanim sanityzator ruszy – szczegół kolejności, który decyduje o tym, czy zastrzeżenia do opłaty w ogóle przetrwają.

Wyjaśnienia wydane ponownie pod nową numeracją

Organ publikuje ponownie swoje wyjaśnienia, z przenumerowanymi punktami i dwoma połączonymi w jeden. Masz wcześniejszy zapis, więc notatka dla klienta może wskazać, który punkt starego tekstu stał się którą częścią nowego, cytując oba.

Adres jest niezmieniony, a strona pokazuje tylko swój obecny stan, więc bez zapisu nie ma czego porównywać. Archiwum samego organu może mieć kopię, ale może też jej nie mieć – a sens pliku polega na tym, żeby nie sprawdzać tego pod presją terminu.

Wobec zwykłych sposobów zachowania strony

Najważniejszy jest w tej tabeli ostatni wiersz. To narzędzie daje zapis roboczy, a nie dowód, a tam, gdzie to rozróżnienie ma znaczenie, ma znaczenie ogromne.

Jak się to robi dziśCo z tego wychodziIle kosztuje
Zrzut ekranu postanowieniaTo, co było na ekranie, jako obrazWycinek okna, a nie dokument; długi przepis wymaga kilkunastu obrazów
Wydruk strony do PDFKopia w kształcie stronyRazem z paskiem o ciasteczkach, tabele progów często gubione, tekstu nie da się porównać
Zapis strony jako HTMLPełna lokalna kopiaNieczytelna jako dokument, a diff dwóch zapisów też jest nieczytelny
Certyfikowany serwis archiwizacji lub poświadczeniaNiezależna kopia ze znacznikiem czasuKosztuje pieniądze i czas za każdą stronę i wymaga wcześniejszej decyzji, które strony będą ważne
Kopiowanie do notatki w sprawieBrzmienie, od razuOznaczenia liter zlewają się z tekstem, a adres źródła nie przechodzi
Clean Web ClipperTekst dosłowny, struktura, adres i zadeklarowana dataBez znacznika czasu i bez podpisu: twój zapis tego, co widziałeś, a nie dowód dla osoby trzeciej

Kiedy konwersja nie jest czysta

Dlaczego strona rejestru albo wyszukiwarki zwróciła „brak artykułu”?

Rejestr dokumentów, wyszukiwarka orzeczeń albo lista wyników to głównie etykiety odnośników, a rozszerzenie odmawia każdej strony, na której ponad mniej więcej jedna czwarta wydobytych znaków siedzi w odnośnikach. Otwórz sam dokument i zapisz go. Odmowa jest celowa – plik w aktach zawierający trzysta etykiet odnośników podpisanych jako przepis jest gorszy niż pusty.

Dlaczego zniknęły numery przepisów?

Sprawdź, czy numery w ogóle istnieją w tekście strony. Gdy witryna poprawnie oznacza listy numerowane, zagnieżdżenie i numeracja przechodzą. Gdy numerację rysuje arkusz stylów – generowane liczniki, a nie znaki w dokumencie – w tekście nie ma czego przechwycić i żadne rozszerzenie nie przeczyta numeru, który istnieje tylko jako instrukcja renderowania. Rozwiązaniem jest zapis wersji dokumentu z prawdziwą numeracją – często widoku do druku albo „tekstu jednolitego”.

Co, jeśli wersja urzędowa jest PDF-em?

Wtedy to nie jest właściwe narzędzie. Rozszerzenie konwertuje wyrenderowany HTML, a bardzo wiele materiałów urzędowych publikuje się wyłącznie jako PDF. Gdy przepis istnieje w obu postaciach, zapisz HTML i trzymaj PDF obok; gdy istnieje tylko jako PDF, zachowaj PDF i zapisz stronę, na której jest udostępniony, żeby przynajmniej adres i data trafiły do akt.

Dlaczego pole daty jest puste albo pokazuje datę nowelizacji?

Rozszerzenie zapisuje datę, którą strona deklaruje we własnych znacznikach, i nic więcej. Wiele oficjalnych stron nie deklaruje żadnej, a wtedy pole zostaje puste, zamiast dostać dzień, w którym czytałeś. Inne deklarują datę ostatniej nowelizacji, a nie pierwszej publikacji. Tak strona mówi sama o sobie i jest to powtarzane, a nie interpretowane. Data wejścia w życie, jeśli witryna ją publikuje, stoi zwykle na stronie wersji, a nie na stronie tekstu.

Czego nie twierdzi

To nie jest archiwum z poświadczeniem – nie ma znacznika czasu od strony trzeciej ani podpisu, więc plik zapisuje to, co zachowałeś, a nie dowodzi tego nikomu innemu. Nie czyta PDF-ów, a w tej postaci publikuje się bardzo wiele materiałów urzędowych. Nie interpretuje, nie wyodrębnia postanowień i nie śledzi nowelizacji: konwertuje stronę. A w rejestrze dokumentów czy na liście wyników nie ma treści artykułu, więc zgłasza „brak artykułu”, zamiast zwrócić listę odnośników.

Dodaj do Chrome – za darmoZa darmo w całości – bez konta i bez limitu stron.For Chrome on a computer

Pytania

Czy tekst jest w jakikolwiek sposób zmieniany?
Tylko strukturalnie: HTML staje się Markdownem. W treści artykułu żadne słowo nie jest dodawane, usuwane ani przestawiane. Nawigacja i bloki promocyjne wokół artykułu są usuwane, a rozszerzenie zapisuje, której drogi wydobycia użyło.
Czy złożone tabele przetrwają?
Zwykle tak. Clean Web Clipper sam serializuje tabele, zamiast polegać na ogólnym konwerterze, i na korpusie piętnastu tabel zachował dwanaście, podczas gdy porównywane silniki zachowały po siedem. Głęboko zagnieżdżone tabele układu strony pozostają trudne dla każdego narzędzia.
Czy zapisze PDF z tekstem ustawy?
Nie. Konwertuje wyrenderowany HTML strony. Gdy przepis jest publikowany w obu postaciach, zapisz wersję HTML.
Gdzie są przechowywane pliki?
W folderze, który wybierzesz na własnym dysku. Nic z tego, co zapisujesz, nie jest nigdzie wysyłane.
Czy mogę używać go w pracy dla klientów?
Tak. Jest bezpłatny zarówno do użytku prywatnego, jak i zawodowego, bez licencji do pilnowania i bez kont do zakładania.
Czy można go bezpiecznie używać w sprawach poufnych?
Rozszerzenie nie prosi o uprawnienia na czytanych stronach, więc nie może obserwować przeglądania, a tekst, tytuł ani treść strony nigdy nie opuszczają komputera. Wysyła natomiast samą domenę udanego zapisu, adres strony, której nie udało się przekonwertować, otwierane ekrany rozszerzenia, wybrane działanie na wycinku (kopia, plik, folder, vault Obsidiana, druk, czat AI – bez adresu strony) i losowy numer instalacji; adresy z sieci lokalnej – localhost, nazwy .local, 10.x, 192.168.x – nie są wysyłane nigdy. W sprawach poufnych wyłącz to w ustawieniach, a nie wyjdzie nic. Dostęp do karty daje twoje własne kliknięcie ikony albo skrót i dotyczy tylko tej karty. Gdzie potem leżą pliki i kto może czytać ten folder, to pytanie do twojej kancelarii, a nie do rozszerzenia.
Czy mogę zapisywać z płatnej bazy prawniczej?
Technicznie tak: rozszerzenie czyta stronę, którą przeglądarka wyrenderowała w twojej sesji. Czy wolno ci przechowywać kopię, rozstrzygają warunki licencji tej bazy, które często ograniczają systematyczne pobieranie, a zapis nie zmienia tego, co w nich stoi.
Czy porówna za mnie dwie wersje?
Nie. Zapisuje pliki; porównanie to zadanie dla narzędzia diff, a zrobi to każde, bo wynik jest zwykłym tekstem. Rozszerzenie gwarantuje, że drugi zapis nie zastąpi po cichu pierwszego.
Co dzieje się z odesłaniami między przepisami?
Odnośniki stają się odnośnikami Markdowna wskazującymi pierwotne adresy, więc odesłanie do innego aktu nadal prowadzi do tego aktu. Kotwice wewnętrzne wskazują stronę, z której pochodzą, a przypisy w stylu bibliograficznym są zbierane jako definicje [^1] na końcu notatki.
Czy mogę trzymać osobny folder dla każdej sprawy bez zmieniania ustawień za każdym razem?
Reguły dla witryn kierują według wzorca adresu, a nie według sprawy, więc organ albo rejestr może mieć stały własny podfolder. Dla samej sprawy pole podfolderu to jedna linia do zmiany przy zakładaniu nowych akt.